Ocena: 4/10
Jakub Małecki, „Obiekty głębokiego nieba” — recenzja
Dla kogo jest ta książka?
To książka dla czytelników, którzy lubią powolną, psychologiczną prozę, dużo opisów, wewnętrzne napięcia i literaturę bardziej nastrojową niż fabularną. Nie jest to powieść dla osób, które oczekują wartkiej akcji, żywych dialogów i historii, która od pierwszych stron wciąga bez wysiłku.
„Obiekty głębokiego nieba” mogą zainteresować tych, którzy cenią literaturę kontemplacyjną, skupioną na emocjach, pamięci, relacjach i niepokoju ukrytym pod powierzchnią codzienności. Czytelnik musi jednak mieć dużą cierpliwość do stylu autora.
Plusy książki
Największym plusem jest sama koncepcja. Pomysł na opowieść o relacjach, napięciu między ludźmi, pragnieniach i emocjonalnych pęknięciach jest ciekawy. Widać ambicję, aby napisać powieść głębszą niż zwykła historia obyczajowa.
Na plus działa również klimat. Autor potrafi stworzyć atmosferę niepokoju, duszności i pewnej emocjonalnej niewygody. Są momenty, w których czuć, że pod zwyczajnymi gestami bohaterów kryje się coś ciemniejszego.
Trzeba też przyznać, że Małecki nie pisze książki przypadkowej. To nie jest literatura robiona taśmowo. Jest tu wyraźny zamysł, próba wejścia w psychikę bohaterów i opisania świata przez szczegół.
Minusy książki
Największy problem tej powieści to język. Jest ciężki, toporny i przeciążony opisami. Zamiast wciągać, często spowalnia lekturę. Autor zatrzymuje się na detalach, które mają budować klimat, ale zbyt często zaczynają męczyć.
Drugim poważnym minusem są dialogi. Brakuje im naturalności, energii i swobody. Bohaterowie momentami nie brzmią jak żywi ludzie, tylko jak postacie ustawione w literackiej scenie. Przy książce o relacjach to duży problem, bo właśnie rozmowy powinny nieść emocje i napięcie.
Trzecim minusem jest tempo. Powieść rozwija się bardzo powoli, ale nie zawsze w sposób hipnotyczny. Czasami ta powolność nie daje głębi, tylko zmęczenie. To kolejna książka tego autora, przy której trudno było mi przebrnąć dalej niż około pięćdziesiąt stron.
Podsumowanie
„Obiekty głębokiego nieba” mają dobrą koncepcję i ciekawy klimat, ale wykonanie nie przekonuje. To książka ambitna, lecz zbyt ciężka stylistycznie. Małecki chce pisać głęboko, ale momentami jego proza bardziej ciąży, niż porusza.
Nie odmawiam tej powieści wartości. Są czytelnicy, którzy odnajdą w niej melancholię, napięcie i literacką jakość. Dla mnie jednak język, dialogi i tempo są zbyt dużą barierą. Książka miała potencjał, ale nie daje takiej przyjemności czytania, jakiej oczekuję od dobrej literatury psychologicznej.
Ocena Books When I Read: 4/10
Plusy: ciekawa koncepcja, klimat, ambicja literacka.
Minusy: toporny język, słabe dialogi, zbyt wolne tempo, nadmiar opisów.

Komentarze
Prześlij komentarz