MAGAZYN BOK | LITERATURA • WARSZTAT PISARZA • KULTURA
BOHATEROWIE
Jak stworzyć postać, którą czytelnik zapamięta?
Dlaczego o niektórych bohaterach zapominamy chwilę po zamknięciu książki, podczas gdy inni pozostają z nami przez lata? Co sprawia, że fikcyjny człowiek zaczyna wydawać się bardziej rzeczywisty niż niejedna osoba spotkana w codziennym życiu? Odpowiedź nie kryje się w kolorze jego oczu, dramatycznej przeszłości ani nawet w liczbie sekretów. Kryje się w czymś znacznie trudniejszym do napisania — w ludzkiej prawdzie.
Nie wystarczy wymyślić człowieka. Trzeba sprawić, by zaczął żyć.
Wyobraźmy sobie dwie bohaterki.
Pierwsza ma trzydzieści dwa lata, długie kasztanowe włosy, zielone oczy, pracuje w agencji reklamowej, mieszka w Warszawie i właśnie zakończyła nieudany związek.
Druga od siedmiu lat przechowuje w szufladzie nieotwarty list od matki. Każdego ranka przygotowuje dwie filiżanki kawy, chociaż od dawna mieszka sama. Kiedy ktoś pyta, czy jest szczęśliwa, odpowiada zbyt szybko.
Która z nich bardziej nas interesuje?
Pierwsza ma biografię. Druga ma tajemnicę, nawyk i emocjonalną sprzeczność. Pierwszą potrafimy sobie wyobrazić. Drugą chcemy poznać.
I właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa sztuka konstruowania bohaterów literackich.
Wielu początkujących pisarzy popełnia ten sam błąd: tworzy szczegółowe życiorysy postaci, ale zapomina wyposażyć je w wewnętrzne życie. Znamy wzrost bohatera, jego ulubioną potrawę, datę urodzenia i markę samochodu. Nie wiemy jednak, czego się wstydzi, dlaczego kłamie ani co zrobi, kiedy będzie musiał wybrać między własnym szczęściem a lojalnością wobec drugiego człowieka.
A przecież literatura zaczyna się tam, gdzie człowiek zostaje postawiony wobec wyboru.
1. Bohater musi czegoś pragnąć. Ale niekoniecznie tego, czego potrzebuje
Jedną z najważniejszych zasad konstrukcji postaci jest rozróżnienie między pragnieniem a potrzebą.
Pragnienie jest tym, do czego bohater świadomie dąży. Potrzeba to coś, czego może nawet nie rozumieć, ale bez czego nie osiągnie wewnętrznej równowagi.
Kobieta pragnie awansu, ponieważ wierzy, że sukces zawodowy uczyni ją wartościową. W rzeczywistości potrzebuje uwolnić się od przekonania, że na miłość trzeba zasłużyć.
Mężczyzna chce odzyskać byłą żonę. Nie dlatego, że naprawdę zrozumiał swoje błędy, lecz dlatego, że nie potrafi zaakceptować utraty kontroli.
Młoda pisarka marzy o bestsellerze. W głębi duszy potrzebuje jednak odwagi, by napisać książkę, której jej rodzina nigdy jej nie wybaczy.
Te wewnętrzne rozbieżności są paliwem opowieści.
Dobrym przykładem jest Elizabeth Bennet z Dumy i uprzedzenia. Bohaterka Jane Austen pragnie samodzielnie decydować o własnym życiu i nie zamierza podporządkować się małżeńskim kalkulacjom otoczenia. Jednocześnie musi skonfrontować się z własnymi uprzedzeniami i pochopnymi ocenami.
Nie jest interesująca dlatego, że zawsze ma rację. Jest interesująca właśnie dlatego, że czasami się myli.
Bohater, który niczego nie pragnie, nie napędza fabuły. Bohater, który nigdy nie musi zakwestionować swoich przekonań, rzadko przechodzi przemianę.
2. Doskonałość jest nudna. Sprzeczności tworzą charakter
Najbardziej pamiętne postacie literackie nie są zbiorem zalet. Są pełne sprzeczności.
Człowiek może być troskliwym ojcem i bezwzględnym przełożonym. Kobieta może walczyć o niezależność, a jednocześnie panicznie bać się samotności. Ktoś może głosić prawdę jako najwyższą wartość, lecz latami ukrywać jedno wydarzenie ze swojej przeszłości.
W Zbrodni i karze Rodion Raskolnikow usiłuje uzasadnić swoje czyny teorią moralnej wyjątkowości, a jednocześnie nie potrafi uwolnić się od poczucia winy i wewnętrznego rozdarcia.
Dostojewski nie stworzył jedynie człowieka, który popełnia zbrodnię. Stworzył człowieka, który próbuje przekonać samego siebie, że jego zbrodnia może być usprawiedliwiona.
To ogromna różnica.
Warto pamiętać, że wada bohatera nie musi być spektakularna. Nie każdy musi być uzależniony, agresywny czy nieuczciwy.
Czasami najbardziej niszczącą słabością jest nieumiejętność powiedzenia „nie”. Innym razem — potrzeba bycia lubianym, zazdrość o cudzy sukces albo przekonanie, że przeprosiny oznaczają porażkę.
Dobrze napisany bohater nie musi być sympatyczny. Musi być psychologicznie wiarygodny.
3. Przeszłość powinna wyjaśniać zachowanie, a nie zastępować osobowość
Współczesna literatura, szczególnie romans i thriller psychologiczny, chętnie sięga po traumatyczne doświadczenia bohaterów.
Toksyczni rodzice. Przemoc w dzieciństwie. Zdrada. Porzucenie. Tragiczna śmierć bliskiej osoby.
Problem pojawia się wtedy, gdy dramatyczna przeszłość staje się jedynym uzasadnieniem wszystkich zachowań postaci.
Bohater jest agresywny, bo miał trudne dzieciństwo. Bohaterka nie ufa mężczyznom, bo została zdradzona. Ktoś unika bliskości, ponieważ dawno temu stracił ukochaną osobę.
To może być punkt wyjścia, ale nie powinno być całym portretem psychologicznym.
Dwie osoby po podobnym doświadczeniu mogą przecież reagować zupełnie inaczej. Jedna zacznie kontrolować otoczenie. Druga będzie za wszelką cenę unikać konfliktów. Trzecia zbuduje pozornie idealne życie, którego fundamentem stanie się nieustanny lęk przed kompromitacją.
Ważniejsze od pytania „co mu się przydarzyło?” jest pytanie:
„Czego bohater nauczył się o świecie w wyniku tego doświadczenia — i w czym może się mylić?”
Właśnie z takich przekonań rodzą się decyzje, które mogą napędzać całą powieść.
4. Bohater ujawnia się w działaniu, nie w autorskiej deklaracji
Jednym z najczęstszych błędów pisarskich jest opisywanie charakteru zamiast jego pokazywania.
Autor informuje nas, że bohaterka jest odważna, niezależna i bezkompromisowa. Tymczasem przez następne sto stron kobieta podporządkowuje się każdej decyzji innych ludzi, a jej rzekoma niezależność istnieje wyłącznie w narracji.
Czytelnik zauważa tę niespójność.
Zamiast pisać:
Anna była niezwykle empatyczną kobietą, która zawsze troszczyła się o innych.
Można stworzyć scenę:
Anna minęła starszego mężczyznę siedzącego na przystanku. Po kilku krokach zawróciła. Spóźni się na rozmowę kwalifikacyjną, na którą czekała trzy miesiące. Mimo to usiadła obok niego i zapytała, czy potrzebuje pomocy.
Druga wersja nie wymaga deklaracji o empatii. Pozwala czytelnikowi samodzielnie ocenić postać.
Jeszcze ciekawiej zrobi się wtedy, gdy Anna pomoże nieznajomemu, ale wieczorem nie odbierze telefonu od własnej matki.
W jednej chwili przestanie być literackim ideałem, a zacznie przypominać człowieka.
5. Dialog jest odciskiem palca bohatera
W słabo napisanej powieści wszyscy mówią podobnie. Nastolatka, profesor uniwersytecki, policjant i emerytowana nauczycielka posługują się tym samym słownictwem, identycznie konstruują zdania i wykazują podobny sposób myślenia.
Dobry dialog powinien pozwalać rozpoznać postać nawet wtedy, gdy autor usunie informację, kto wypowiada daną kwestię.
Nie oznacza to jednak, że każdemu bohaterowi trzeba przypisać charakterystyczne powiedzonko.
O indywidualności języka decydują również tempo wypowiedzi, poczucie humoru, sposób reagowania na niewygodne pytania i to, czego postać konsekwentnie unika.
Wyobraźmy sobie małżeństwo, które właśnie dowiedziało się, że ich dorosły syn ma poważne problemy finansowe.
— Musimy mu pomóc — mówi żona.
— Ile?
— Co ile?
— Ile pieniędzy potrzebuje?
— Nawet nie zapytałeś, co się stało.
— Pytam, ile potrzebuje. To chyba oznacza, że chcę pomóc.
W tych kilku zdaniach ujawniają się dwa różne sposoby przeżywania kryzysu. Ona oczekuje emocjonalnego zaangażowania. On próbuje przełożyć problem na konkretne działanie.
Nie musimy jeszcze wiedzieć, które z nich ma rację. Wiemy natomiast, że inaczej rozumieją troskę.
Dobry dialog nie służy wyłącznie przekazywaniu informacji. Jest polem walki między potrzebami, emocjami i przekonaniami bohaterów.
6. Relacje są lustrem, w którym ujawnia się prawdziwa osobowość
Postać literacka nie istnieje w próżni.
Inaczej zachowujemy się wobec przełożonego, inaczej przyjaciela, inaczej człowieka, którego kochamy, a jeszcze inaczej osoby, której się boimy.
Dlatego charakter bohatera najpełniej ujawnia się w relacjach.
Szczególnie interesujące są sytuacje, w których postać musi zderzyć własne wyobrażenie o sobie z opinią innych.
Mężczyzna uważa się za opiekuńczego partnera. Jego żona odbiera jednak tę opiekuńczość jako kontrolę. Matka przekonana o swoim poświęceniu nie rozumie, dlaczego dorosła córka ogranicza z nią kontakt. Przyjaciółka, która zawsze mówi „prawdę prosto w oczy”, nie dostrzega, że często wykorzystuje szczerość jako usprawiedliwienie okrucieństwa.
W takich relacjach rodzą się najciekawsze konflikty psychologiczne.
Nie dlatego, że ktoś musi być jednoznacznie zły, a ktoś inny dobry.
Dlatego, że ludzie potrafią wyrządzać sobie krzywdę, będąc jednocześnie przekonanymi o słuszności własnych intencji.
To szczególnie ważne w literaturze obyczajowej, która nie potrzebuje morderstwa ani wielkiego spisku, by utrzymać emocjonalne napięcie.
Czasami wystarczy rodzinny obiad, podczas którego ktoś po raz pierwszy odmówi spełnienia oczekiwań pozostałych.
7. Antagonista nie powinien wiedzieć, że jest czarnym charakterem
Jednowymiarowy przeciwnik to jeden z największych problemów powieści sensacyjnych i thrillerów.
Bywa okrutny, ponieważ autor potrzebuje okrutnego człowieka. Manipuluje, ponieważ fabuła wymaga manipulacji. Popełnia przestępstwa, ponieważ został obsadzony w roli złoczyńcy.
Tymczasem interesujący antagonista ma własną logikę działania.
Może uważać, że chroni rodzinę. Że naprawia historyczną niesprawiedliwość. Że realizuje konieczne zadanie, którego inni nie mają odwagi podjąć.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów jest lord Voldemort z cyklu Harry Potter. Jego dążenie do nieśmiertelności wiąże się z lękiem przed śmiercią, a obsesja czystości krwi współistnieje z jego własnym pochodzeniem.
Ta sprzeczność nadaje postaci dodatkowy wymiar.
Nie oznacza to, że autor powinien usprawiedliwiać zło. Zrozumienie motywacji nie jest równoznaczne z moralną akceptacją czynów.
Najlepszy antagonista nie musi przekonać czytelnika, że ma rację. Powinien jednak sprawić, że czytelnik zrozumie, dlaczego on sam tak uważa.
8. Romans potrzebuje dwóch osobowości, nie tylko chemii
Współczesny rynek literatury romantycznej często promuje bohaterów poprzez zestaw charakterystycznych cech.
On — bogaty, dominujący, tajemniczy.
Ona — niezależna, temperamentna, nieufna wobec mężczyzn.
Między nimi pojawia się natychmiastowe przyciąganie, intensywny flirt i seria nieporozumień.
Nie ma nic złego w korzystaniu ze sprawdzonych konwencji gatunkowych. Problem zaczyna się wtedy, gdy bohaterowie poza wzajemnym pożądaniem nie mają żadnego interesującego życia.
Co ich fascynuje? Jakie mają wartości? Jak zachowują się w pracy? Czego nie potrafią sobie wybaczyć? Czy potrafią ze sobą rozmawiać, kiedy przestają flirtować?
Chemia może przyciągnąć uwagę czytelnika, ale to konflikt wartości, wzajemna ciekawość i przemiana emocjonalna sprawiają, że relacja pozostaje w pamięci.
Co więcej, atrakcyjność bohatera nie powinna automatycznie unieważniać jego niewłaściwego zachowania.
Zazdrość nie zawsze jest dowodem miłości. Kontrola nie staje się troską tylko dlatego, że sprawuje ją przystojny milioner. Przekraczanie granic nie jest romantyczne wyłącznie dlatego, że bohaterowie odczuwają silne pożądanie.
Literatura może oczywiście opisywać toksyczne związki. Może nawet budować wokół nich fascynujące historie. Warto jednak, aby autor świadomie rozróżniał przedstawianie niebezpiecznych zachowań od ich bezrefleksyjnego idealizowania.
9. Przemiana bohatera musi mieć swoją cenę
Jednym z najbardziej satysfakcjonujących doświadczeń czytelniczych jest obserwowanie przemiany postaci.
Ale prawdziwa przemiana nie polega na tym, że bohater w ostatnim rozdziale nagle staje się lepszym człowiekiem.
Jeśli przez trzysta stron mężczyzna manipuluje partnerką, nie wystarczy jedna romantyczna deklaracja, aby jego zachowanie nabrało wiarygodności.
Jeżeli bohaterka przez całe życie unika konfliktów, jej nagła odwaga powinna wynikać z wcześniej pokazanych doświadczeń, a nie wyłącznie z potrzeby efektownego finału.
Przemiana wymaga procesu.
Bohater powinien coś zrozumieć, coś stracić, z czegoś zrezygnować albo ponieść konsekwencje swoich decyzji.
Co istotne, nie każda postać musi zmienić się na lepsze.
Niektóre powieści opowiadają o stopniowym moralnym upadku. Inne pokazują ludzi, którzy otrzymują szansę na zmianę, ale z niej nie korzystają.
Czasami najbardziej przejmujący finał polega na tym, że bohater pozostaje wierny swoim przekonaniom — nawet gdy prowadzą go one do katastrofy.
Najważniejsze, aby zakończenie wynikało z jego charakteru i wcześniejszych wyborów.
10. Czytelnik zapamiętuje nie opis, lecz emocjonalny ślad
Warto zadać sobie pytanie: co właściwie pamiętamy z książek przeczytanych dziesięć czy dwadzieścia lat temu?
Czy pamiętamy dokładny kolor sukienki Anny Kareniny? Wszystkie szczegóły wyglądu Sherlocka Holmesa? Każdą rozmowę Scarlett O’Hary?
Zazwyczaj nie.
Pamiętamy jednak dumę, rozpacz, inteligencję, upór, miłość, egoizm i tragiczne decyzje.
Anna Karenina pozostaje symbolem dramatycznego konfliktu między pragnieniem osobistego szczęścia a społecznymi normami.
Sherlock Holmes fascynuje nie tylko zdolnością dedukcji, ale także szczególnym sposobem patrzenia na świat i trudnościami w zwyczajnych relacjach.
Scarlett O’Hara pozostaje w pamięci dzięki niezwykłej determinacji, lecz również egoizmowi, emocjonalnej niedojrzałości i niezdolności do rozpoznania własnych uczuć.
To właśnie połączenie siły i słabości sprawia, że bohaterowie przekraczają granice swoich opowieści.
Warsztat BOK: siedem pytań, które warto zadać własnemu bohaterowi
KARTA REDAKCYJNA • DO WYKORZYSTANIA PRZY PISANIU POWIEŚCI
1. Czego mój bohater pragnie bardziej niż czegokolwiek innego?
2. Czego boi się najbardziej i jak ten lęk wpływa na jego decyzje?
3. Jakie kłamstwo powtarza samemu sobie?
4. Co zrobiłby, gdyby nikt nigdy nie poznał prawdy?
5. Wobec kogo zachowuje się inaczej niż wobec pozostałych ludzi?
6. Jakiej granicy moralnej nigdy nie chciałby przekroczyć?
7. Co musi stracić lub zrozumieć, aby naprawdę się zmienić?
Te pytania nie zastąpią talentu ani doświadczenia. Pomogą jednak sprawdzić, czy stworzyliśmy człowieka z własną osobowością, czy jedynie figurę przesuwaną przez kolejne wydarzenia fabularne.
Kiedy bohater zaczyna żyć własnym życiem?
Pisarze często opowiadają, że w pewnym momencie pracy postać zaczyna wymykać im się spod kontroli.
Planowali określoną decyzję, ale podczas pisania sceny odkrywają, że bohater nie mógłby jej podjąć bez zaprzeczenia wszystkiemu, co wcześniej o nim ustalili.
To jeden z najbardziej interesujących momentów procesu twórczego.
Nie oznacza oczywiście, że fikcyjna postać rzeczywiście posiada niezależną wolę. Oznacza, że autor stworzył na tyle spójny charakter, iż pewne zachowania zaczynają wydawać się naturalne, a inne — fałszywe.
Wtedy literatura przestaje przypominać mechaniczne układanie wydarzeń.
Zaczyna być opowieścią o konsekwencjach ludzkich wyborów.
I właśnie tego warto oczekiwać od dobrej powieści.
Nie kolejnego bohatera, który zawsze wypowiada właściwe kwestie, wygląda olśniewająco i w odpowiedniej chwili ratuje sytuację.
Ale człowieka, który potrafi nas zaskoczyć, rozczarować, zirytować, wzruszyć albo zmusić do zakwestionowania własnych przekonań.
Bo naprawdę niezapomniany bohater to nie ten, którego zawsze lubimy.
To ten, którego potrafimy zrozumieć, nawet jeśli nigdy nie chcielibyśmy postąpić tak jak on.
Od redakcji BOK
W Magazynie BOK wierzymy, że wartość literatury nie sprowadza się do liczby zwrotów akcji, popularności w mediach społecznościowych ani atrakcyjności okładki. O sile powieści decyduje również to, czy autor potrafi stworzyć ludzi, których decyzje mają znaczenie, a emocje nie kończą się wraz z ostatnim rozdziałem.
Dlatego w naszych recenzjach zwracamy uwagę nie tylko na fabułę, lecz także na psychologiczną wiarygodność postaci, jakość dialogów, relacje międzyludzkie i konsekwencję w prowadzeniu bohaterów.
A Wy? Którego bohatera literackiego pamiętacie do dziś — i dlaczego? Czy był to ktoś, kogo podziwialiście, czy może postać, której zachowanie budziło Wasz sprzeciw?
Zapraszamy do dyskusji i dzielenia się tytułami książek, których bohaterowie pozostali z Wami na długo.
#MagazynBOK #BohaterowieLiteraccy #WarsztatPisarza #Literatura #DobreKsiążki #PsychologiaPostaci #SztukaPisania #RecenzjeKsiążek #KulturaCzytania #BookLovers
Komentarze
Prześlij komentarz